data publikacji

Podczas gdy trwa ożywiona dyskusja na temat pokolenia Y, do wejścia na rynek pracy nieśmiało przygotowuje się już pokolenie Z. Współczesne biura dzieli ze sobą kilka pokoleń.

 

Różnica wieku pomiędzy Baby Boomers a osobami dopiero wkraczającymi na rynek pracy sięga kilkudziesięciu lat. Taka rozpiętość wieku nieuchronnie generuje wyzwania związane z zarządzaniem zespołem.
Obecnie prawie połowa Polaków (45 proc.) należy do pokoleń Y i Z – ich przedstawiciele muszą się odnaleźć w biurowej rzeczywistości stworzonej przez poprzedników. Tymczasem każda z grup wiekowych ma swój preferowany styl pracy i konkretne potrzeby, które współczesne biuro powinno pogodzić.

Różnica wieku jako wyzwanie

Pierwszą z pracujących we współczesnych biurach generacji są urodzeni w latach pięćdziesiątych Baby Boomers. Po nich na rynek pracy weszło pokolenie X, a następnie cieszące się dziś największą uwagą mediów Igreki, czyli osoby urodzone po 1980 r.
– Jak pokazują badania EY, trzy czwarte menadżerów uważa, że zarządzanie zespołem o zróżnicowanej strukturze wiekowej stanowi wyzwanie. Każda z generacji dorastała w innej rzeczywistości kulturowej i gospodarczej, dlatego przywiązuje wagę do innych wartości i posiada odmienne priorytety. Już to może stanowić wyzwanie w zarządzaniu. Do tego dochodzą różne style pracy i komunikacji  – mówi Zuzanna Mikołajczyk, członek zarządu, Dyrektor Marki Mikomax Smart Office, firmy specjalizującej się w optymalizacji przestrzeni biurowych, która realizowała projekty aranżacji przestrzeni m.in. dla EY, Qatar Airways czy Narodowego Banku Polskiego.

Odmienne systemy wartości

Igreki, zwane też Millenialsami, są opisywane przez specjalistów HR jako diametralnie różniące się pod względem mentalności od swoich poprzedników. Przedstawicieli tego pokolenia wyróżnia biegłość w posługiwaniu się cyfrową technologią, elastyczność i mobilność. Z punktu widzenia pracodawcy te ostatnie cechy mogą być wadami – dzisiejsi 20- czy 30-latkowie z dużo większą łatwością podejmują decyzje o zmianie pracy. Stabilizacja nie będzie dla nich argumentem, jeśli praca na danym stanowisku nie przynosi im satysfakcji i nie pozwala na rozwój.
Na przeciwnym biegunie lokują się Baby Boomers, dla których większą wartością jest stabilność zatrudnienia i oferowane przez firmy benefity. Pośrodku zaś umiejscowiło się pokolenie X, dzisiejsi 40-latkowie, stanowiący swoisty łącznik pomiędzy tymi dwoma systemami wartości. Przedstawiciele tej generacji potrafili dostosować się do reguł gry narzuconych przez starszych od siebie szefów, ale nadal są na tyle elastyczni, aby z powodzeniem komunikować się i współpracować z Igrekami. Ponadto, według badania EY,
to właśnie oni najlepiej radzą sobie z pracą w grupie.

X, Y, Z w jednym stali biurze

To, jakie wartości są priorytetowe dla danej firmy, odbija się wyraźnie w sposobie aranżacji przestrzeni biurowej. Najlepiej widać to na przykładzie start-upów i firm IT, w których struktura wiekowa jest raczej płaska, a znakomita część pracowników stanowią skupione na równowadze pomiędzy pracą a życiem prywatnym Igreki.
Obowiązkowym elementem w siedzibach takich firm są strefy relaksu, a coraz częściej także kawiarnie, sale treningowe czy pokoje do gier wideo. Na tego typu rozwiązanie stawiają również firmy z sektora nowoczesnych usług dla biznesu, rekrutujące dużą liczbę absolwentów. Jak wynika z danych ABSL, działające w Polsce centra usług z zagranicznym kapitałem zatrudniają już ponad 128 tys. osób.
– W firmie mamy pokoje służące do relaksu i wyciszenia. W jednym znajdują się hamaki, w innym konsola do gier i piłkarzyki. Zdajemy więc sobie sprawę, że pracownicy potrzebują w ciągu dnia chwili oddechu, a ciężko jest o odpoczynek, siedząc ciągle przy biurku. Pomieszczenia do relaksu przekładają się na większą integrację zespołu, bo dzięki nim pracownicy różnych działów mają szansę się spotkać i poznać – mówi Magdalena Jóźwiak, Dyrektor HR w Infosys BPO Poland.
Z drugiej stronny, pokoleniu Baby Boomers niejednokrotnie może być trudno odnaleźć się w bardzo nieformalnym środowisku pracy. Jak twierdzi Zuzanna Mikołajczyk, istnieją sposoby, by te różne potrzeby pogodzić. – W świadomości wielu młodych osób wkraczających na rynek pracy i skupionych na równowadze pomiędzy pracą a życiem prywatnym, biuro międzynarodowej korporacji kojarzy się z rozwiązaniami typu open space, które stanowią dla nich synonim uniformizacji. Tymczasem biura, które dzielą przedstawiciele różnych pokoleń, powinny posiadać wydzielone strefy zaaranżowane z myślą o różnych stylach pracy, dostosowane do indywidualnych potrzeb. Jednym z najważniejszych wymogów, które powinno spełniać biuro przeznaczone dla wielu generacji, jest zapewnienie odpowiednich warunków do interakcji przy jednoczesnym poszanowaniu potrzeby indywidualnej pracy w skupieniu – komentuje Zuzanna Mikołajczyk.

Biurowa demokracja

Biuro powinno odzwierciedlać też zmiany, które zachodzą w firmowej hierarchii. Obecnie możemy mówić o postępującej demokratyzacji w relacjach pomiędzy szefem a przełożonymi. Dlatego coraz częściej odchodzi się od rozwiązań, w których strefa menadżera jest wyraźnie odizolowana od wspólnej przestrzeni. Wpływa to pozytywnie na panującą w firmie atmosferę i obieg informacji między szefem i zespołem. Inną ważną zmianą jest to, że coraz częściej niekoniecznie starszy zarządza młodszym. Już dziś w USA jeden na pięciu menadżerów zarządza starszymi od siebie pracownikami.
– Ważne jest, aby w biurze zapewnić strefy do pracy wspólnej i spotkań o różnym stopniu formalności, tak aby czuli się w nich swobodnie przedstawiciele różnych generacji. Usprawni to proces przekazywania wiedzy i kompetencji, a to z kolei przyniesie korzyści dla całej firmy – podsumowuje Zuzanna Mikołajczyk.


1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
5.0