data publikacji

Siedziba firmy jako jeden z elementów polityki Employer Branding.

Artur Sutor, Partner i dyrektor Działu Reprezentacji Najemców Biurowych w Cresa Polska

Trudny rynek pracy zmienia sposób myślenia deweloperów. Projektując biurowiec nie zastanawiają się wyłącznie nad tym, kto wynajmie w nim powierzchnię, ale również: co zrobić, żeby ludzie chcieli tutaj pracować – mówi Artur Sutor, Partner i dyrektor Działu Reprezentacji Najemców Biurowych w Cresa Polska.

Już ponad połowa pracodawców ma problem ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Rąk do pracy brakuje praktycznie we wszystkich branżach. W tej sytuacji pracodawcy robią wszystko, żeby zadbać o obecne talenty i pozyskać nowe. Ważnym elementem tej walki jest zapewnienie im dobrze zlokalizowanego, ciekawie zaaranżowanego i funkcjonalnego biura. Najnowsze badania przeprowadzone przez One Poll na zlecenie Mindspace pokazują, że ponad jedna czwarta ankietowanych odrzuca ofertę pracy ze względu na niewłaściwy wygląd biura albo brak udogodnień.

Jak Cię widzą, tak Cię piszą

Biuro stało się jednym z elementów strategii wizerunkowej pracodawców. Na portalach społecznościowych można znaleźć dziesiątki zdjęć aranżacji powierzchni biurowych – i nie są to tylko słynne zdjęcia z Google, Allegro czy Microsoftu. Towarzystwo ubezpieczeniowe Aviva, po przeprowadzce do kompleksu Gdański Business Center, nakręciło film pokazujący pracowników i nowe biura, a tytuł filmu to: Każdy pracuje, jak mu pasuje!

Biuro jest również ważnym elementem pierwszego wrażenia podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Kandydaci chętnie oglądają je podczas pierwszej wizyty w firmie i dopytują o udogodnienia.

Nie chodzi tylko o hamaki

Jeszcze kilka lat temu, najemca szukający nowego biura, spotykając się z doradcą, dyskutował przede wszystkim na temat wielkości powierzchni, stawek, długości umowy. Dzisiaj przychodzi i mówi: proszę znaleźć biuro, gdzie ludzie będą chcieli pracować. To wyjątkowo trudne zadanie.

Jednym z głównych błędów popełnianych przez organizacje na etapie zmiany, jest uleganie modom i pewnym schematom. Jak modne są hamaki, to wszędzie wieszamy hamaki, jeśli piłkarzyki – dajemy piłkarzyki. To oczywiście tylko hasła, ale pokazują pewien schemat postępowania. Zły schemat. Tymczasem najważniejsze to odpowiedzieć na prawdziwe potrzeby pracowników, żeby lubili do tego biura przychodzić i żeby czuli się w nim dobrze.

Czego zatem chcą pracownicy?

Wspierając najemcę w procesie relokacji, najpierw pytamy go, dlaczego chce zmienić siedzibę, co nie pasowało mu w starej i czego potrzebuje na obecnym etapie rozwoju. Potem, w specjalnie skonstruowanych ankietach, o to samo pytamy pracowników, a na koniec przez kilka – kilkanaście dni obserwujemy funkcjonowanie organizacji. Dopiero taka dokładna i wielopłaszczyznowa analiza pokazuje nam, gdzie mamy szukać i co temu najemcy zaproponować.

W ankietach znajdujemy informacje o różnych potrzebach, ale jedna powtarza się niezależnie od wielkości i profilu firmy. Wszyscy chcemy pracować w dobrej, świetnie skomunikowanej lokalizacji. Nic więc dziwnego, że dzisiaj przy Rondzie Daszyńskiego w Warszawie jest totalny plac budowy. Dlaczego? Dlatego, że ludzie będą chcieli tutaj pracować – metrem, tramwajem czy autobusem szybko dojadą do pracy z każdej części miasta.

Znam wiele przykładów najemców, którzy zaryzykowali, przenosząc swoje firmy do nawet dwa razy droższych lokalizacji i w niedługim czasie pozyskali wykwalifikowanych i doświadczonych specjalistów. Bo po zmianie adresu, dla pracowników to nie jest już ta sama firma. Więcej: niejednokrotnie zdarzało się, że kandydaci, będący już w trakcie rekrutacji do firmy, która miała zmieniać siedzibę, czekali ze swoją decyzją do momentu, aż pracodawca poinformuje, dokąd się przeprowadza.

Bonus od dewelopera

O komfort przyszłych pracowników dbają nie tylko najemcy, myśli o nich już deweloper, budujący biurowiec. Chcąc zachęcić najemców, tworzy w budynku dziesiątki dodatkowych usług – centra konferencyjne, restauracje ze zdrową żywnością, kawiarnie, klinikę dentystyczną, fitness club i przedszkole.

W kompleksach biurowych mamy też liczne sklepy, banki, pocztę, pralnię, biura podróży i salony piękności. Czasami są to tak kompletne miejsca, że można byłoby nie wychodzić stamtąd miesiącami. Jak korzystają na tym pracownicy? Przede wszystkim mogą zadbać o swoje potrzeby, daje im to też ogromną oszczędność czasu oraz świadomość, że nie spóźnią się po dziecko do przedszkola, czy do fryzjera, a dziesiątki innych spraw załatwią „po drodze”.

Kuchnia w sercu nowoczesnego biura

Kolejny krok to udogodnienia proponowane przez samych najemców. Firma konsultingowa Deloitte zaproponowała otwarcie w swoim biurze kawiarni sieci Green Caffè Nero. Pracownicy zawsze mogą liczyć tam na dobrą kawę. Inni najemcy tworzą kantyny, partycypując w kosztach lunchu.

Bardzo ciekawym pomysłem jest też wybudowanie dużej kuchni z jadalnią i miejscem do wypoczynku w centralnej części firmy. Świadomi pracodawcy nie myślą już o tym, jak o marnotrawieniu metrów powierzchni i czasu pracowników. Wiedzą, że to dzięki takim miejscom, pracownicy czują się w firmie swobodnie, są bardziej twórczy i nie szybko zdecydują się, żeby zmienić ją na inną.

 


Nowoczesne, dobrze zaprojektowane biuro to duży plus, jednak na konkurencyjnym rynku pracy, trzeba jeszcze się wyróżnić. Dlatego tworząc nowe miejsce nie warto ulegać przemijającym modom. Najważniejsze to wyjść naprzeciw pracownikom i zaspokoić ich prawdziwe potrzeby, tworząc biuro na miarę organizacji.

 

 

 

 

 

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
0.0