data publikacji

China International Furniture Fair (CIFF) to gigantyczne targi mebli biurowych, odbywające się z uwagi na rozmach i skalę w dwóch fazach i dwóch centrach targowych – w Kantonie i Szanghaju. Oto nasze wrażenia!

CIFF 2016 | Fot. biuro-kreacja.info
CIFF 2016 | Fot. biuro-kreacja.info


Nasza redakcja miała przyjemność uczestniczyć w wiosennej odsłonie imprezy, odbywającej się tradycyjnie w ostatnim tygodniu marca w Kantonie (Guangzhou) – w olbrzymim, liczącym ok. 750 tys. mkw. powierzchni wystawienniczej centrum targowym Canton Fair Complex.

W 37 edycji imprezy udział wzięło 3,5 tys. wystawców, rozmieszczonych w ponad 20 halach. Równolegle z meblami i wyposażeniem biur wystawiali się też dostawcy wyposażenia dla hoteli i przestrzeni publicznych, a także dostawcy urządzeń, maszyn, surowców, komponentów i półfabrykatów służących do produkcji mebli i foteli (targi CIFM / INTERZUM).

Jednak znakomitą większość hal (a dokładnie: 19) zajmowała część OFFICE SHOW, podzielona w tym roku na mniejsze sektory tematyczne:
- Office Furniture,
- Cabinets,
- Intelligent Office Products,
- Storage Unit,
- Office Furniture Accesorise,
- Office Seating,
- Public Furniture.

Fizycznie niemożliwe było obejrzenie wszystkich stoisk, zajrzenie do wszystkich wystawców (tym bardziej, że wielu z nich pokazywało produkty i meble mało odkrywcze, oparte wizualnie na znanych od lat wzorach, ikonach światowego designu – jednym słowem: kopie mebli biurowych Vitry, foteli Herman Miller itp.).

Jednak udało mi się wyłowić kilka perełek, a parę stoisk (głównie tych największych, najbardziej znanych na rynku chińskich producentów) robiło zaskakująco dobre wrażenie. Widać, że Chińczycy uczą się bardzo szybko – nie tylko jeśli chodzi o samą produkcję, stronę wizualną mebli i ich jakość, ale sposób ekspozycji produktów. W kilku przypadkach aranżacja przestrzeni stoiska, a także jego oddzielenia od pozostałych stoisk – była bardzo pozytywne.

U kilku największych wystawców pojawiły się też strefy gastronomiczne (bar, mini-kawiarnia, poczęstunek dla gości i kontrahentów – te elementy zawsze przyciągają odwiedzających i zatrzymują ich w stoisku na dłużej, aby przysiąść na chwilę, odpocząć lub porozmawiać. Jak na targach w Mediolanie, Sztokholmie czy Kolonii.

Jednym słowem, robi się bardziej światowo. Coraz więcej wystawców zdaje sobie sprawę, jak ważne jest odpowiednie wyeksponowanie produktów, np. poprzez aranżowanie poszczególnych stref biura (gabinet, open space, miejsce do rozmów  telefonicznych, do spotkań lub relaksu). I na szczęście coraz mniej stoisk było urządzonych na zasadzie „przeglądu oferty”, gdzie na stoisko upychana była maksymalna ilość produktów…

Jeśli chodzi o ciekawe pomysły na wyposażenie biura, to bardzo na plus wyróżniały się stoiska największych chińskich wystawców, m.in. firm Victory, Sunon, Headway, Saosen, Quama, Haosen, Asipac, Vissun Intelligent Furniture, Novah czy Maratti (tak, wbrew pozorom to też chińska firma!). Ci ostatni pokazali specjalną aplikację na smartfon i tablet, alarmującą nas w momencie, gdy siedzimy przy biurku w niezdrowej, nieergonomicznej pozycji. To akurat może się przyjąć wśród najmłodszych pracowników – szczególnie pokolenie Y lubi takie „wynalazki”.

Ogólnie dominowało wyposażenie dla open space (biurka, fotele, różnego rodzaju ścianki działowe – różnej jakości). Nowe trendy (na chińskim rynku) to np. biurka z regulacją blatu, ale także strefy biurowe służące do relaksu i bardziej swobodnych rozmów (siedziska, ścianki, meble „bardziej swobodne” niż klasyczne biurko i fotel). Dominował kolor biały oraz drewno (płyty, laminaty, zdarzało się też lite drewno).

Stoiska największych wystawców, takie jak np. liczące ok. 1200 stoisko firmy Saosen, pokazywały naprawdę szeroką i bogatą gamę produktów biurowych – poprzez open space, gabinety (w wydaniu nowoczesnym, jak i bardziej tradycyjnym – czyli ciężkie, ciemne, ciężkie meble z litego drewna plus skórzany fotel). Jednak widać było, że firma postawiła na nowoczesne, lekkie i mobilne meble (zgodnie ze światowymi trendami) – stąd wśród używanych najchętniej surowców były nie tylko płyty meblowe, metal, ale różnorodne tkaniny i filc, najczęściej wykorzystywany do pokrywania ścianek akustycznych i działowych.

Podobnie było w przypadku firmy Victory, działającej na rynku od ponad 20 lat, sprzedającej nie tylko na rynek azjatycki, ale też do Europy i Kanady. Oferta Victory robiła wrażenie naprawdę bogatym  wyborem wyposażenia do open space, sal konferencyjnych, a także dla home office – co jest dość świeżym trendem na tych targach.
Widać, że firma stawia na nowości (własna kolekcja i wzory lamp!) oraz elastycznie dostosowuje się do potrzeb klientów z rynku europejskiego i amerykańskiego, podkreślając fakt współpracy z francuskimi designerami przy tworzeniu mebli i oświetlenia.

Ciekawostką była firma Sunon, pozostająca pod wielkim wpływem inspiracji skandynawskich. Promowała biurka-elewatory (z podnoszonym, regulowanym blatem) oraz fotele biurowe, łudząco podobne do klasyków Kinnarps… Do siedzenia (?) przy biurku Sunon proponował też siedzisko, będące połączeniem rowerka stacjonarnego i siedziska.

Jak najkrócej podsumować te targi? Porównanie z poprzednią, ubiegłoroczną edycją pokazuje, że firmy chińskie uczą się bardzo szybko i świetnie wyłapują najnowsze trendy, starając się nadążyć za globalnymi kierunkami zmian, innowacji w pracy biurowej.
Widać było w tym roku coraz więcej lekkich, mobilnych mebli, z których można łatwo aranżować przestrzeń w biurze i zmieniać ją zależnie od potrzeb i zadań w danej chwili – czyli zgodnie z zasadą Activity based Working , której to poświęcono zresztą jeden z paneli podczas konferencji. Ale o tym więcej w kolejnym artykule.
Pozytywnie zaskakiwała oferta mebli do pracy w domu (home office), a także oświetlenia. To już nie tylko kopie znanych i cenionych produktów topowych producentów, odwzorowanych 1:1, ale też nierzadko próba stworzenia czegoś własnego, nowego. Nie wspominając o aspekcie cenowym...

Co ciekawe, na lokalnym chińskim rynku działają już wyspecjalizowane firmy konsultingowe i doradcze, pośredniczące między chińskimi producentami a potencjalnymi klientami z Europy czy Ameryki (począwszy od wyszukania interesującej nas oferty, pośredniczeniu bądź wsparciu w rozmowach biznesowych, dopilnowaniu jakości i ilości towaru przy wysyłce, zgodności z umową etc.).

 


Warto wybrać się na te targi, niezależnie od tego, czy jesteśmy właścicielem firmy, szukającej mebli do biura, czy też dystrybutorem  mebli, chcącym poszerzyć swą ofertę o niebanalne propozycje.

Wachlarz oferowanych na targach produktów jest bardzo szeroki – od mebli klasycznych, tradycyjnych po nowoczesne, świeże propozycje. Podobnie szeroka rozpiętość jest także w kwestii jakości, wykończenia mebli i foteli, i co rozumie się samo przez się – także dotyczy ona cen.

Dodatkowe plusy wyjazdu? Na pewno klimat w mieście (zieleń przez cały rok, średnia temperatura to ponad 20 st. C), no i kuchnia chińska – zupełnie inna od tego, co serwuje się w Polsce (szczególnie jeśli cenimy świeże ryby i owoce morza) ;)


Marzena Szulc | biuro-kreacja.info

 

Zobacz też:

Zwiedzanie & shopping

Biuro-kreacja w Chinach

CIFF 2016 - największy showroom meblowy

 

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
5.0