data publikacji

Jakie elementy strategii  zadecydowały o sukcesach firmy Inter Cars? Co najbardziej wspomogło rozwój biznesu?

Inter Cars obchodzi w tym roku 25-lecie działalności
Firmę Inter Cars założyli ludzie, którzy nie tylko umieli robić biznes ale którzy od zawsze kochali motoryzację

Inter Cars, czyli jedna z najbardziej znanych firm branży motoryzacyjnej w Polsce, obchodzi w tym roku 25-lecie działalności. Jaki jest przepis na sukces? Rozmawiamy o tym z członkami Zarządu Inter Cars.


Oczywiście na początek portal biuro-kreacja chciałby pogratulować tak spektakularnego rozwoju firmy, 25-lecia pełnego udanych przedsięwzięć, trafnych decyzji biznesowych - uwieńczonych sukcesem!

Dziękujemy. Bardzo nam miło.

Jakie główne cele biznesowe wytyczali sobie Panowie od początku powstania firmy?

To się oczywiście wciąż zmienia, ale od samego początku chcieliśmy być najlepsi w swojej branży. Pierwszym celem, jaki sobie założyliśmy, była rozbudowa asortymentu do najszerszej na rynku i oczywiście pozycja lidera w Polsce. Ten cel spełniliśmy zaledwie sześć lat od momentu uruchomienia spółki.
To oczywiste, że w międzyczasie kształtowały się kolejne cele i mamy nadzieję, że tak już będzie zawsze. Wierząc w siłę naszego przedsiębiorstwa nie poprzestaliśmy jednak na rynku lokalnym i dziś, po 25 latach możemy już opowiadać o powodzeniu Inter Cars na 13 rynkach. Można więc powiedzieć, że naszym celem jest więc ciągła droga na przód.

W latach 90. powstawało na naszym rynku wiele firm, w tym konkurencyjnych w branży motoryzacyjnej. Jakie elementy strategii i jakie wydarzenia sprawiły, że to Inter Cars się rozwijał, szedł do przodu, a inni się z rynku wykruszali lub byli wchłaniani przez silniejszych? Jednym słowem: jak tworzyć przewagę konkurencyjną?

Podstawowym czynnikiem determinującym dzisiejszą kondycję spółki jest wybieganie myślą w przód. Od samego początku stawialiśmy na pomysły, a im bardziej były innowacyjne, tym bardziej w nie wierzyliśmy. Staraliśmy się przy tym nie ograniczać sztywnymi branżowymi ramami. Tak samo 25 lat temu jak i dziś poddajemy bezustannej analizie nasze otoczenie branżowe, szukając w nim luk, które możemy zapełnić. I bez względu na okoliczności zawsze starannie analizujemy ryzyka.

Na ile istotny był w rozwoju firmy "czynnik ludzki" - ludzie, którzy tworzyli firmę, rozwijali ją, rzucali nowe pomysły i wdrażali je w życie?

Firmę Inter Cars założyli ludzie, którzy nie tylko umieli robić biznes ale którzy od zawsze kochali motoryzację. To był bardzo naturalny wybór. Nie tylko praca, ale także pole do rozwijania własnych zainteresowań, wiedzy i w pewnym sensie również marzeń.
Mając świadomość tego, kim byliśmy, dołożyliśmy wszelkich starań, bo nasze zasoby ludzkie poszerzać wg tego samego klucza. Dziś w naszym zespole owocuje to zgraniem ludzi z pasją – do motoryzacji, do sportu. To cementuje zespół dobrymi wartościami i uczy rywalizacji, lecz z zachowaniem zasad fair play.
Choć to zapewne brzmi naiwnie ale u nas naprawdę jest tak, że każdy ma prawo zabrać głos. Doceniamy każdy dobry pomysł. Wiele z tych, które obecnie realizujemy, pochodzi od naszych pracowników czy partnerów.

Na ile Wasz system franczyzowy (przy tworzeniu filii) sprawdził się, wpłynął na rozwój firmy?

Na tyle, że dziś jesteśmy środkowoeuropejskim liderem w swojej branży. Nasz plan był prosty. Nie chcemy mieć sieci pracowników, którymi wciąż trzeba zarządzać, aby skutecznie realizowali swoje zadania. Woleliśmy zyskać realnych partnerów, którzy o nasz biznes będą walczyć, jak o swój. Bo to przecież jest ich biznes. Dlatego teraz często, jeżeli pojawia się jakikolwiek problem, każdy sam podpowiada rozwiązania, jakich akurat najbardziej potrzebuje.
Jest to nie tylko wygodne, ale i skuteczne z biznesowego punktu widzenia. Przecież to oczywiste, że nasi zagraniczni partnerzy lepiej znają specyfikę i potrzeby swojego rynku. Lepiej współgrają ze swoim otoczeniem biznesowym i dzięki pełnej autonomii – mogą szybciej reagować.
Wychodzimy z założenia, że partner musi się czuć doceniany. Dlatego zyskiem dzielimy się w relacji pół na pół. Wszyscy dobrze na tym zarabiamy, a nasi współpracownicy wiedzą, że są dla nas ważni. Dzięki tego typu założeniom nasze zagraniczne spółki generują dziś jedną trzecią całego dochodu Inter Cars. A w przyszłości zakładamy, że będzie nawet lepiej.

Jesteście często wymieniani jako przykład bardzo nowoczesnej "firmy cyfrowej" - czyli takiej, która doskonale odnajduje się w technologicznej rzeczywistości, szybko przyswaja i wdraża u siebie najnowsze rozwiązania technologiczne. Dlaczego od początku uznaliście, że warto stawiać na nowe technologie? I skąd biorą się kolejne, wynikające z nich pomysły, takie jak chociażby Motointegrator?

Powiedzmy sobie wprost:  to nie my wybraliśmy internet, ale internet wybrał nas. Dzisiaj jeśli kogoś nie ma w sieci, to ten ktoś nie istnieje, a Inter Cars przecież od zawsze szczyci się tym, że szybko odpowiada na nowe zapotrzebowania.
Mamy ambicję, by wszystko robić lepiej i „bardziej”, niż konkurencja. Dlatego nie zadowolił nas zwykły sklep internetowy, jakich są w sieci tysiące. Postanowiliśmy pójść o krok dalej i tak powstał Motointegrator. Zrozumieliśmy, że internet gwarantuje bardzo dużo nieodkrytych dotąd możliwości, a ten, kto odkryje je jako pierwszy, zyska na tym najwięcej.
Przez lata wypracowaliśmy doskonały system sprzedaży. Nasze kanały dystrybucji są tak zaprojektowane, by zapewniać ogromną przepustowość towarów. Pamiętajmy też, że nasi klienci mogli zamawiać towary przez internet już w 2001 roku, a przez modem nawet wcześniej. Dlatego teraz nie budujemy już kolejnych punktów zamówień. Doszliśmy do przekonania, że jako lider najwięcej zyskamy na tym, jeśli poprawimy relacje pomiędzy naszymi klientami pośrednimi i docelowymi, a więc pomiędzy warsztatami i kierowcami.
I tak powstał Motointegrator, który kojarzy usługodawcę i usługobiorcę. Warsztaty mają więcej pracy, kierowcy mają łatwiejszy dostęp do wysokiej klasy usług i krócej czekają na naprawę, a my dzięki temu sprzedajemy jeszcze więcej części.
Lubimy powtarzać, że kto się nie rozwija, ten nie idzie do przodu, a kto nie idzie do przodu, ten się cofa. To prosta, ale mądra myśl. My chcemy iść do przodu, dlatego musimy i chcemy być na bieżąco ze współczesnymi rozwiązaniami, również technologicznymi. I możemy zagwarantować, że gdziekolwiek ktoś wymyśli coś nowego, my się tam zjawimy, by sprawdzić, czy  przypadkiem nie pomoże nam to w rozwijaniu naszego biznesu.

 

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
5.0