data publikacji

Polacy często nie zdają sobie sprawy z zagrożeń, jakie niesie ze sobą korzystanie z internetu, w tym z mediów społecznościowych, gdzie spędzają coraz więcej czasu.

Zaledwie 37 proc. badanych wskazało, że w ich miejscu pracy dostępna jest niszczarka | Fot. Fellowes

Ponad 60 proc. Polaków naraża się na bardzo wysokie ryzyko utraty danych wrażliwych, a w większości (63 proc.) są to kobiety.
Czego jeszcze dowiadujemy się z tegorocznego raportu kampanii „Nie daj się okraść, chroń swoją tożsamość”?

Wyniki tegorocznego raportu wykazały wzrost świadomości Polaków w dziedzinie ochrony danych osobowych, np. zawartych w papierowych dokumentach. W dalszym ciągu jednak istnieją obszary, które wymagają poprawy.

Okazuje się również, że deklaracje mogą mijać się z rzeczywistością – 81 proc. badanych deklaruje niszczenie dokumentów w niszczarce, z którymi mają do czynienia w pracy, a zeszłoroczne badanie w warszawskiej sortowni śmieci wykazało, że aż 84 proc. przebadanych dokumentów dało się z łatwością odczytać. Alarmujące są również dane dotyczące tożsamości internetowej Polaków.

Główne obszary, które wymagają poprawy:

⦁    Niszczenie dokumentów zawierających dane wrażliwe – ksera dowodu osobistego niszczy w niszczarce zaledwie 55 proc. respondentów, deklaracje PIT 55 proc. respondentów, a wydruki z kont 51 proc. respondentów. Zaledwie 37 proc. badanych wskazało, że w ich miejscu pracy dostępna jest niszczarka.
⦁    Korzystanie z programów antywirusowych – aż 10 proc. badanych nie korzysta z nich w ogóle.
⦁    Rejestracja w internetowych serwisach i aplikacjach na telefon – 51 proc. z nas nie czyta warunków rejestracji w elektronicznym serwisie internetowym.
⦁    Dzielenie się danymi na portalach społecznościowych – aż 20 proc. nie ma świadomości o istnieniu filtrów, umożliwiających dostęp do zamieszczanych przez siebie treści na swoim profilu jedynie wybranym osobom.


Jak uchronić się przed kradzieżą tożsamości?

Przestępcy w imieniu ofiar kradzieży dokumentów tożsamości mogą np. wyłudzić kredyt w banku, dokonać zakupu danego produktu z odroczonym terminem płatności, podpisać umowę najmu nieruchomości czy przywłaszczyć wypożyczoną rzecz.
Jak sprawić, żeby nasze dane nie weszły w posiadanie osób trzecich?

1.    Niszczarka do dokumentów to jedyny pewny sposób na całkowite pozbycie się dokumentów papierowych, zawierających dane wrażliwe. Przedarcie dokumentów chroni nas jedynie pozornie, a sami własnoręcznie nie jesteśmy w stanie ich zniszczyć w sposób uniemożliwiający odczytanie zawierających się w nich danych. 

2.    Wykupienie Alertów w Biurze Informacji Kredytowej (BIK), czyli automatycznego powiadomienia przez SMS lub mail, gdy tylko wpłynie wniosek kredytowy na nasze nazwisko.

3.    Instalacja programów antywirusowych, które chronią nasz komputer przed działaniami niepożądanych wirusów i atakami hakerów.

4.    Uważne czytanie regulaminów korzystania z aplikacji na smartfona, które zazwyczaj zawierają informacje o udostępnianiu naszych danych, a akceptujemy je „odruchowo”.

5.    Wrażliwość na fałszywe ogłoszenia o pracę, w których często jesteśmy proszeni o wysłanie skanu dowodu osobistego. To znak, że potencjalny „pracodawca” może mieć nieczyste intencje i pragnie wykorzystać fakt, że osoby poszukujące pracy są w stanie udostępnić wiele danych o sobie, nie zważając na potencjalne zagrożenie.

6.    Unikanie żądań pozostawienia dokumentu tożsamości pod zastaw, np. pod wypożyczany sprzęt lub podczas rejestracji w hotelu. Kserokopia dowodu może posłużyć do wyrobienia fałszywego dokumentu, wyłudzenia pożyczki lub kredytu.

7.    Unikanie otwartych sieci Wi-Fi, zwłaszcza w momencie, gdy korzystamy z serwisów wymagających loginu i podawania haseł (portale społecznościowe, sklepy internetowe, serwisy bankowe). Poprzez taką spreparowaną sieć oszust z łatwością może przechwycić wszelkie dane dzięki specjalnemu oprogramowaniu.

8.    Używanie wielu haseł, co skutecznie utrudni przestępcy włamanie się do wszystkich serwisów i platform np. bankowości elektronicznej, na których posiadamy konto internetowe. Podczas korzystania z aplikacji bankowej na smartfonie najbezpieczniej jest wybrać opcję kodu z karty, albo Tokena (generatora kodów jednorazowych), a nie poprzez SMS.

9.    Korzystanie z dwuetapowego uwierzytelniania, które oferuje m.in. serwis Facebook. W momencie, gdy włamywacz będzie próbował się zalogować na nasze konto, będzie potrzebował jeszcze kodu, który zostanie wysłany przez SMS na nasz numer telefonu.

10.    Wylogowanie się z każdej aplikacji w smartfonie, po zakończeniu korzystania z niej. Jeśli tego nie zrobimy, hasła dostępu automatycznie zostaną zapisane w telefonie. W wypadku kradzieży telefonu, złodziej może mieć dostęp do naszej skrzynki mailowej, portalu społecznościowego, lub nawet konta bankowego.

(źródło: Fellowes)

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
5.0