data publikacji

Przekonanie o znaczeniu BHP wśród polskich przedsiębiorców jest wysokie. Jednak wciąż pozostają obszary, w których jest sporo do zrobienia.

Im większy zakład pracy, tym użyteczność szkoleń BHP oceniana jest lepiej

Poniżej prezentujemy kluczowe wnioski z badania „Bezpieczeństwo w pracy 2015”, przeprowadzonego przez TNS Polska na zlecenie Koalicji Bezpieczni w Pracy.

Okazuje się, że deklarowane  przekonanie o znaczeniu BHP wśród polskich przedsiębiorców jest wysokie. Na niskim poziomie kształtują się jednak wiedza na temat konsekwencji naruszeń przepisów BHP i szacowanie ich kosztów.
Połowa (52 proc.) przedstawicieli pracodawców, osób najlepiej poinformowanych w temacie BHP w zakładach pracy uważa, że tematowi BHP poświęca się w Polsce odpowiedni poziom uwagi. Niemniej jednak 35 proc. ma odmienne zdanie na ten temat i mówi, że uwagi tej jest za mało.

Wpływ pozytywny

Jednocześnie zdecydowana większość badanych (69 proc.) uważa, że dbanie o BHP ma największe znaczenie przede wszystkim dla pracowników, w drugiej kolejności dla pracodawców (17 proc.), a na samym końcu dla przedstawicieli instytucji publicznych (10 proc.). Respondenci patrzą na tę sprawę podobnie, bez względu na to, jakiej wielkości firmę reprezentują.
Co ważne, ankietowani twierdzą, że na poprawę BHP w Polsce mają w dużym stopniu wpływ instytucje publiczne (47 proc.). Rzadziej dostrzegany jest pozytywny wpływ organizacji pracodawców (13 proc.) oraz związków zawodowych (11 proc.).

– Instytucje publiczne w celu poprawy bezpieczeństwa i zdrowia pracowników przygotowują regulacje zapewniające podstawowe standardy bezpieczeństwa i zdrowia w miejscu pracy – mówi Joanna Skrzyńska z Zespołu Badań Społecznych TNS Polska. – Odpowiednie ramy prawne stanowią jeden z istotnych warunków kształtowania kultury bezpieczeństwa. Nie jest to jednak warunek wystarczający. To ludzie muszą rozumieć i widzieć korzyść w zachowaniach, których się od nich oczekuje i które przede wszystkim im samym przynoszą pożytek.

Jak się okazuje, pracodawcy deklarują, że nie lekceważą również tej sfery. Szkolenia z BHP są uznawane za użyteczne zarówno przez zdecydowaną większość pracowników (93 proc.), jak i przedstawicieli zakładów pracy (84 proc.). Warto również zaznaczyć, że im większy jest zakład pracy, tym użyteczność szkoleń oceniana jest lepiej.

Firmy nie wiedzą, ile tracą

Badani, którzy są zdania, że inwestycje w BHP to nieuzasadniony wydatek, są w zdecydowanej mniejszości – stanowią 10 procent. Im większy zakład pracy, tym więcej osób, które uważają, że inwestycje w BHP przynoszą wymierne korzyści ekonomiczne. Potwierdza to świadomość potencjalnych konsekwencji zaniedbań. Najistotniejszymi skutkami wypadków pracowników, w opinii przedstawicieli zakładów pracy zajmujących się sprawami BHP, są koszty odszkodowań dla poszkodowanych (53 proc.) oraz koszt straconego czasu (49 proc.).

Kolejne koszty to straty wizerunkowe (35 proc.) oraz utrata dochodów (34 proc.), o których wspomina co trzeci ankietowany. Co czwarty zwraca uwagę na straty majątku trwałego i obrotowego (23 proc.). Koszt straconego czasu jest częściej wskazywany przez przedstawicieli średnich i dużych firm. Jednak tylko nieliczne firmy prowadzą szacunkowe wyliczenia tego, ile średnio kosztuje nieobecność pracownika związana z naruszeniem procedur BHP. Co więcej, połowa badanych (50 proc.) twierdzi, że nie ma do czynienia z tego typu nieobecnościami.

Im większa firma, tym BHP ważniejsze

Zaledwie 16 proc. przedstawicieli zakładów pracy jest zdania, że spełnienie wymogów prawnych w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy jest trudne. Blisko połowa (47 proc.) nie ma sprecyzowanej opinii na ten temat. Więcej niż co trzeci (37 proc.) ocenia zadanie to jako łatwe. Wśród przedstawicieli firm najmniejszych, tj. zatrudniających między 5 a 9 pracowników, więcej jest osób, które zadanie to oceniają jako łatwe (43 proc.). Takie opinie wyjątkowo często pojawiają się też w branży usługowej (46 proc.), natomiast rzadziej w rolnictwie, przemyśle i budownictwie.

Jednocześnie dla połowy badanych (49 proc.) problematyka BHP to, w kontekście sprawnego funkcjonowania zakładu pracy, temat ważny. Dla kolejnych 43 proc. umiarkowanie ważny, a jedynie dla 8 proc. nieistotny. Postrzeganie BHP wyraźnie zależy od wielkości instytucji – im zakład pracy większy, tym częściej pada odpowiedź „ważny”.

– Największe spółki działają nie tylko w oparciu o obowiązujące regulacje prawne, ale także posługują się wewnętrznymi procedurami, które często są bardziej wymagające niż zapisy ustawodawcy – komentuje Andrzej Smółko, Przewodniczący Koalicji Bezpieczni w Pracy i Prezes CWS-boco Polska. – Jest to wynik m.in. bardziej rygorystycznych wymogów stawianych przez właścicieli, większej przejrzystości procesów wewnętrznych, czy konieczności posiadania dedykowanych służb BHP.


Badanie „Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2015" zostało zrealizowane przez TNS Polska techniką CATI (Computer Assisted Telephone Interview – wywiad telefoniczny wspomagany komputerowo). Badanie przeprowadzono w terminie 29 września – 12 października 2015 r. na reprezentatywnej próbie 500 zakładów pracy.

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
5.0