data publikacji
Orgatec

Eksperci ds. leczenia uzależnień ostrzegają, że problem nałogowego korzystania z internetu może dotykać nawet 14 proc. populacji naszego kraju, czyli ok. 400 tys. osób.

Dlaczego stajemy się podatni na nowy rodzaj uzależnienia? - Operatorzy sieci komórkowych zachęcają kolejnymi promocjami i ofertami, które ułatwiają korzystanie z internetu w dowolnym czasie i sytuacji. Nie bez znaczenia jest również rosnąca popularność urządzeń mobilnych – mówi Karolina Stankiewicz, ekspertka ds. bezpieczeństwa dzieci i rodziny w firmie Spy Shop.
Istotną rolę odgrywa też czynnik psychologiczny. Sieć staje się źródłem zainteresowań, wiedzy i rozrywki. Ponadto internet oferuje poczucie bezpieczeństwa, pozorną anonimowość i łatwą ucieczkę od codzienności, a co najistotniejsze – złudzenie uczestnictwa w ważnych wydarzeniach i osiągania sukcesów. Świadomość siecioholizmu, czyli zespołu uzależnienia od internetu, jest w Polsce wciąż niewystarczająca. Rodziny osób dotkniętych tym problemem, rzadko mogą rozpoznać objawy, nim będzie za późno.

Jak diagnozować chorobę?

Specjaliści wyróżnili kilka głównych symptomów:
- silną potrzebę korzystania z sieci,
- pogorszenie samopoczucia przy próbach ograniczenia korzystania z internetu,
- wydłużanie czasu spędzonego w sieci,
- zaniedbywanie innych czynności i zainteresowań,
- kontynuacja takich zachowań, mimo świadomości problemu.
Osoby dotknięte siecioholizmem skupiają się głównie na sprzęcie umożliwiającym surfowanie, zaniedbując rodziny, znajomych, pracę. Wkrótce podupadają na zdrowiu, pojawiają się trudności w komunikacji i wyrażaniu emocji – tłumaczy Sylwia Dereń z kliniki terapii uzależnień Nadzieja. -  Wtedy mamy do czynienia z zaawansowanym etapem uzależnienia.

Jak radzić sobie z uzależnieniem?

Dla osób, u których objawy są bardzo silne, a zmiany osobowości znaczne, jedynym wyjściem jest pomoc profesjonalnego terapeuty. Wiąże się to z długim leczeniem psychologicznym, staraniami o odbudowę relacji z bliskimi. Prościej jest kontrolować czas spędzany w sieci przez osoby w młodym wieku i dorosłe, które wykazują symptomy uzależnienia.
Jedną z metod takiej kontroli jest stosowanie specjalnych programów monitorujących na smartfony i komputery osobiste. Według szacunków firmy Spy Shop, polskiej sieci z akcesoriami detektywistycznymi, sprzedaż tego typu narzędzi wzrosła w ub. roku aż o 96 proc. w stosunku do lat poprzednich. - Przykładowo niektóre aplikacje monitorujące na smartfona informują o aktywności użytkowników w Internecie i rodzaju przeglądanych treści – mówi Karolina Stankiewicz. Specjalistka podkreśla, że takie rozwiązanie przynosi pozytywne efekty w przypadku dzieci i osób młodych. Jeżeli jednak problem siecioholizmu zaczyna dotykać dorosłego – lepiej zastosować monitoring komputera.
- W obu przypadkach programy są praktycznie niemożliwe do wykrycia przez użytkownika,
a raporty z aktywności przychodzą na specjalnie zdefiniowany adres e-mail osoby kontrolującej – dodaje Karolina Stankiewicz. – Aplikacje na komputer zapisują wszystkie naciśnięcia klawiszy, generowane zrzuty ekranu, oraz informacje o rodzaju otwieranych programów – funkcja bardzo przydatna, gdy mamy do czynienia z osobą uzależnioną od gier. 

 


Zdaniem terapeutów zjawisko siecioholizmu będzie narastało. Przyczyną będzie postępująca ingerencja technologii informatycznych w kolejne obszary naszego życia, przeniesienie niektórych aktywności, jak czytanie prasy i życie towarzyskie, do internetu, a także rozwój portali społecznościowych i rosnąca ilość posiadaczy urządzeń mobilnych.


1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
5.0