data publikacji

Sprzęt z logo Epson coraz częściej staje się centrum zarządzania dokumentacją, zarówno papierową, jak i … wirtualną – mówi Ewa Pytlak, Marketing Manager Epson.

Istotną cechą innowacji Epson technologii jest to, że przekładają się na uproszczenie i oszczędności eksploatacji - uważa Ewa Pytlak, Marketing Manager w Epson
Biznes przekonał się do urządzeń Epson klasy WorkForce Pro i RIPS o wydajności 86 tys. stron

Dokumenty „analogowe” – drukowane na papierze – w wielu biurowych zastosowaniach nadal pozostają nie do zastąpienia. W Polsce aż 87 proc. użytkowników nie wyobraża sobie funkcjonowania wyłącznie w środowisku wirtualnym i eliminacji druku.

O perspektywach i najnowszych technologiach w tej branży rozmawiamy z Ewą Pytlak, Marketing Managerem Epson Europe B.V., oddział w Polsce.


Istotą działalności firm – także tych z rynku IT - jest trafne zaspokajanie potrzeb odbiorców, natomiast nie da się ukryć, że nierzadko są one… tworzone przez działy marketingu. Na ile drukarki wprowadzane przez Epson są odpowiedzią na istniejące zapotrzebowanie, a na ile nowe funkcjonalności przekonują użytkowników do wcześniej nieznanych scenariuszy użycia?

Ewa Pytlak: To prawda, że wiele nowości wprowadzonych na rynek stanowi nie tyle zaspokojenie istniejących potrzeb, co próbę wysondowania jakimi nowymi „fajerwerkami” można przekonać klientów do kolejnych wydatków, jednak w przypadku drukarek i urządzeń wielofunkcyjnych sprawa ma się inaczej. Mimo rozwoju dokumentów online i środowisk chmurowych cały czas pomagają one w spełnianiu podstawowej potrzeby, jaką jest utrwalenie treści i komunikacja w najbardziej intuicyjny sposób. Naturalnie w 21 wieku nie jesteśmy już w takim stopniu skazani na papier, jak było to jeszcze choćby dekadę temu, ale mimo to w wielu sytuacjach to medium sprawdza się najlepiej. Zarówno w wymaganej prawem korespondencji urzędowej, sądowej i ich archiwizacji czy podręcznych notatkach w rodzaju przepisów kuchennych – wydruk jest po prostu najlepszym wyjściem.
Choć od lat głosi się, że w najbliższym czasie nastąpić ma śmierć papieru, to konkretna data zawsze odsuwana jest w odległą przyszłość. Nie negując potencjału komunikacji elektronicznej stwierdzić trzeba, że dokumenty analogowe w pewnych zastosowania są nie do zastąpienia. Co ważne, badania przeprowadzone w zeszłym roku na zlecenie Epson przez instytut badawczy Coleman Parks w 20 krajach Europy udowadniają, że opinię tę podziela zdecydowana większość osób pracujących na co dzień z dokumentacją. W Polsce aż 87 proc. respondentów nie wyobraża sobie funkcjonowania wyłącznie w środowisku wirtualnym i eliminacji druku.

Jak mają się do tych wniosków innowacje wprowadzane przez Epsona?

Ewa Pytlak: Istotną cechą innowacji Epson – poza rozwojem technologii – jest to, że przekładają się na uproszczenie i oszczędności eksploatacji. Dochodząc do kresu możliwości usprawnień w zakresie rozdzielczości i jakości w druku wciąż istnieje pole do obniżania jego kosztów. Ogromne możliwości oferuje tu druk atramentowy: po latach przypisania do kategorii sprzętu domowego dziś skutecznie rywalizuje z wyeksploatowaną technologią laserową. Stoją za tym nowości opracowane w naszych laboratoriach, w tym głowica Micro Piezo, system stałego zasilania w atrament ITS czy system RIPS, pozwalający na wydruk nawet 86 tys. stron na pojedynczym zasileniu w atrament.
 

W kwestii badania nie było tak, że odpowiedzi były w pewien sposób sugerowane poprzez jego scenariusz?

Ewa Pytlak: Nie, przede wszystkim dlatego, że zamawiając je zależało nam głównie na zdobyciu rzeczywistej wiedzy na temat oczekiwań naszych odbiorców, a nie potwierdzenie z góry założonych tez. Firma Coleman Parks to wysokiej klasy niezależna agencja badawcza, której prestiż był budowany przez lata, właśnie dzięki gwarancji obiektywność spojrzenia. Zresztą same badania nie ograniczały się tylko do obszaru związanego z naszymi produktami, pozwalając uwzględnić wiele różnych aspektów, takich jak na przykład biuro jako miejsce istotnych relacji społecznych, odpowiedzialność ekologiczną biznesu czy perspektywy na to, by home office stało się powszechną alternatywą dla tradycyjnego modelu pracy.

Jaki obraz polskiego pracownika biurowego wyłania się z tych danych? Czy jest coś, czym różnimy się od innych krajów?

Ewa Pytlak: Z przyjemnością mogę stwierdzić, czym obraz polskiego pracownika różni się od negatywnych stereotypów: na tle Europy cechujemy się dużą świadomością technologiczną oraz przywiązujemy wagę do aspektów ochrony środowiska naturalnego. Przykładowo, aż 99 proc. pracowników uważa ochronę środowiska za sprawę kluczową, a w 98 proc. firm prowadzone są mniej lub bardziej zaawansowane działania strukturalne na rzecz ekologii.
Zważywszy na to, że zdaniem 42 proc. respondentów działania recyklingowe z roku na rok zyskują w ich biurach coraz większe znaczenie, technologie takie jak druk atramentowy oszczędzający do 96 proc. energii elektrycznej PaperLab firmy Epson (biurowy system wytwarzania nowego papieru z bezpiecznie rozdrobnionego papieru makulaturowego przy użyciu minimalnej ilości wody) mogą całkowicie zmienić obraz pracy w biurze. Co ważne, takie wdrożenia mają skutki nie tylko proekologicznie, ale stanowią też ważne usprawnienie na rzecz zwiększenia rentowności przedsiębiorstwa.

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
4.8