data publikacji

Rekordowe plany rekrutacji w polskich firmach i systematycznie umacniająca się pozycja pracowników na rynku pracy – wynika z 4. edycji Barometru Rynku Pracy, przygotowanego przez Work Service.

Walkę o personel wygrają ci, którzy zaoferują wyższą pensję – podkreśla Krzysztof Inglot, Pełnomocnik Zarządu Work Service S.A.

Koniec niepewności na rynku pracy? Potwierdza to najnowsza edycja Barometru Rynku Pracy, z którego wynika, że od początku roku spadł z 28 do 19 proc. odsetek obawiających się o zatrudnienie, a co drugi pracujący Polak oczekuje wzrostu wynagrodzenia.
Pracownikom będzie coraz łatwiej negocjować wyższe stawki, zmieniając czy szukając pracy. Tym bardziej, że ponad 28 proc. pracodawców planuje w najbliższych miesiącach nowe rekrutacje. Jednak tylko 5 proc. firm planuje podwyżki wynagrodzenia.

– Kondycja polskiego rynku pracy w 2015 roku jest bardzo dobra. Stopa bezrobocia jest najniższa od 2008 roku, rośnie popyt inwestycyjny i konsumpcja. To wszystko przekłada się na stabilny wzrost gospodarczy, który stymuluje rynek pracy. Ten pozytywny trend utrzymuje się już od ubiegłego roku, jednak teraz wyraźnie widzimy, że wpływa na poczucie stabilizacji. Poprawiająca się koniunktura powoduje, że pracownicy nie obawiają się o utratę miejsca pracy, są chętni do zmiany zatrudnienia, zakładają i oczekują, że ich wynagrodzenie będzie rosło – komentuje Tomasz Hanczarek, prezes zarządu Work Service S.A. – Co prawda pracodawcy niechętnie deklarują podwyżki, ale warto wziąć pod uwagę, że w związku z umacniającym się rynkiem pracownika, wzrasta presja płacowa, którą wyraźnie widać wśród kandydatów, już na etapie rekrutacji. Zarządzający firmami chcąc przyciągnąć nowych specjalistów, muszą już na początku zapłacić więcej. To powstrzymuje wewnętrzne wzrosty płac wśród obecnej załogi i powoduje powściągliwość w deklarowaniu podwyżek.

Z najnowszego Barometru Rynku Pracy wynika, że spada odsetek Polaków niepokojących się o swoje miejsce pracy – z 28 proc. w I kwartale 2015 roku do 19 proc. w lipcu br. (-9 p.p.).
Największa niepewność występuje wśród osób zarabiających do 1000 zł netto miesięcznie (50 proc.) oraz zatrudnionych na niepełny etat (29 proc.).

W porównaniu do I kwartału 2015 roku, Polacy są większymi optymistami, jeżeli chodzi o zakładany czas szukania nowej posady. W najnowszej edycji badania dominują osoby przekonane, że znajdą nowe zatrudnienie w czasie krótszym niż miesiąc (45 proc.). To duża zmiana, bo w I kwartale 2015 roku takich osób było niecałe 30 proc..

Dobra sytuacja gospodarcza znajduje odzwierciedlenie w deklaracjach pracodawców, którzy w zdecydowanej większości (77 proc.) zakładają utrzymanie obecnego poziomu miejsc pracy oraz aktualnego poziomu płac (86 proc.).

Rośnie jednak odsetek firm planujących zwiększanie zatrudnienia w najbliższych trzech miesiącach (14,7 proc. pracodawców). Kolejnych 13,6 proc. pracodawców planuje utrzymać obecny stan poprzez nowe rekrutacje. Ponad połowa przedsiębiorców zatrudniać będzie pracowników średniego i niższego szczebla (odpowiednio 56 i 52 proc.). Blisko co dziesiąta firma poszukuje kadry zarządzającej.

– Dostęp do odpowiednich pracowników, czy to niższego czy wyższego szczebla, to nadal strategiczny, choć coraz trudniejszy do osiągnięcia cel dla każdego przedsiębiorstwa. Jeżeli zestawimy rosnące oczekiwania pracowników z wysoką liczbą ofert rekrutacyjnych, możemy spodziewać się, że poszukujący pracy nie będą mieli problemu z uzyskaniem pożądanego poziomu wynagrodzenia na początku. Bowiem walkę o personel wygrają ci, którzy zaoferują wyższą pensję – podkreśla Krzysztof Inglot, Pełnomocnik Zarządu Work Service S.A.
Deklaracje wzrostu zatrudnienia w co czwartej firmie nie idą w parze z gwarancją wzrostu płac. Tylko 5 proc. firm planuje podwyżki dla załogi. Nie studzi to jednak oczekiwań pracowników: 51 proc. z nich oczekuje wzrostu wynagrodzenia.

Większość firm, które planują rekrutacje, zamierza szukać pracowników trzema drogami:
- Urzędy Pracy (64%),
- przez znajomych (63%)
- serwisy internetowe (60%)
- strony własne z zakładką „Kariera” (38%).

Co czwarta firma zamierza skorzystać z usług firm specjalizujących się w outsourcingu usług personalnych – to o prawie 9 p.p. więcej niż w I kwartale 2015 roku.
– Zapotrzebowanie na usługi agencji zatrudnienia będzie systematycznie wzrastało. Wynika to przede wszystkim z niedopasowania kwalifikacji kandydatów do potrzeb rynku pracy. Ponadto wskutek emigracji utrzymującej się na poziomie znacznie przewyższającym imigrację, polski rynek pracy doświadczył istotnego drenażu rąk do pracy, zarówno jeśli chodzi o pracowników fizycznych, jak i wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Zjawiska te przekładają się na większe trudności z zaspokojeniem potrzeb kadrowych firm – podkreśla Monika Zaręba, ekspert ds. rynku pracy, Pracodawcy RP.


– Bardzo dobre pierwsze półrocze jak i wyniki naszego badania wskazują dosyć jednoznacznie, że na drugą połowę roku możemy patrzeć optymistycznie. Na koniec roku powinniśmy obserwować już jednocyfrowy poziom bezrobocia, co będzie stanowiło przekroczenie psychologicznej bariery, za którą będziemy już mieć rynek pracownika – dodaje Tomasz Hanczarek.

Dane prezentowane w ramach „Barometru Rynku Pracy 4” zostały przygotowane i opracowane na zlecenie Work Service S.A. przez instytut Millward Brown S.A.

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
5.0